"Moja sprzątaczka"
Stoję w progu drzwi do salonu. Widzę jak moja jasnowłosa sprzątaczka ubrana w obcisłą niebieską sukienkę i bialutki fartuszek wyciera kurze tańcząc i śpiewając. Nawet mnie nie zauważyła. Gdy jej zgrabne ciało się tak porusza mój penis od razu reaguje. "Mam na nią ochotę i ty też" myślę uśmiechając się do siebie. Tanecznym ruchem zbliża się do mnie i pupą lekko mnie uderza. Odwraca się szybko tak że stoimy twarzą w twarz. Jest zarumieniona.
-Przepraszam Pana bardzo-mówi cichutko. Wygląda jakby się mnie bała. "I słusznie" mówi moja podświadomość.
Zaczynam się śmiać by ją rozluźnić. Widzę jak oddycha z ulgą. Przy tym jej piersi tak pięknie się poruszają. Dłonią dotykam jej włosów. Są takie piękne. Ty zamykasz oczy.
-Jesteś taka urocza.-szepczę. Zbliżam się do ciebie a ty mimowolnie rozszerzasz swoje nozdrza wdychając mój zapach. Prawie byś upadła ale w ostatniej chwili cię łapie. Słysze twój szybki i głęboki oddech gdy dłonią niby przypadkowo dotykam twoich piersi. Pod palcami czuje twoje sterczące sutki.
-Chodź ze mną. Musisz jeszcze posprzątać mój gabinet. -mówię patrząc ci w oczy.
Stawiam cię na ziemi i ciągnę w stronę pokoju. Gdy już jesteśmy puszczam cię w progu drzwi i sam siadam na fotelu i udaję że czegoś szukam w moich dokumentach a tak naprawdę to mój wzrok "penis" cię bacznie obserwuję. Widzę jak porusza się spięta i wyciera kurze jest taka słodka. Słyszę jej szybki oddech.
-Coś się stało ?-pytam rozbawiony. Odwraca się do mnie i ściska ściereczkę skubiąc ją. -Nie Proszę Pana.-szepcze.
Zaczynam się śmiać. Wstaje i do niej podchodzę tak blisko że jej piersi dotykają mojej klatki piersiowej.Ona się ode mnie odsuwa ale ja nie daję za wygraną. Przysuwam się tak że stoi między mną a ścianą. Nie może się nigdzie wymknąć.
-Na pewno nic się nie stało?-pytam rozwiązując jej fartuszek.
-Och...-wzdycha cichutko. Jest taka słodka. Całuje ją delikatnie w obojczyk. Oddycha szybko i głęboko. Zdejmuje jej szybko to co ma na sobie. Zostaje w samej bieliźnie jest bardzo zdezorientowana. Śmieje się. Ona patrzy na mnie zarumieniona.
-Jak zwykle słodziutka. Na ziemie !-Krzyczę głośno. Mam ochotę ją wziąć ostro. Ona szybko klęczy przestraszona.-Patrz co zrobiłaś z moją ulubioną częścią ciała-mówię wskazując na penis.-Zajmij się nim. Ona ściąga niezdarnie mi spodnie razem z bokserkami. Zastanawiam się jak jej malutka buźka pomieści takiego potwora. Zaczyna go całować. I powoli mój penis zatapia się w niej.
-Jesteś taka ciasna-syczę z przyjemności. To takie przyjemne. Jej wargi go oplatają. Słyszę jej cichutkie jęki. Łapię ją za włosy i wkładam go do końca ona się dławi co sprawia że dochodzę w jej ustach. Po jej wargach spływa moja gorąca sperma. Podnoszę ją z ziemi i zaczynam całować. Mocno . Nasze języki wirują w okół siebie. Całując ją zdejmuję stanik i majtki. Po chwili moje usta ssą stojące sutki. Jęczy odchylając głowę do tyłu. Kładę ją na biurku i klękam przed punktem podniecenia. Zaczynam zlizywać z ud jej soczki. I po chwili zanurzam język w mokrej cipce. Słyszę głośne jęki. Ma taki śliczny głosik. Zaczynam drażnić się z jej łechtaczką. Czuję jak się spina, ma zaraz dojść ale ja na to nie pozwalam.
-Nie jeszcze nie.-mówię uśmiechając się do niej. Staje między jej nogami.
-Jestem dziewicą. -mówi. Jestem strasznie zaskoczony. Myślałem że dawno miała to za sobą. Jestem taki szczęśliwy że mogę odebrać jej dziewictwo. Wchodzę w nią mocno i gwałtownie. Krzyczy głośno łapiąc powietrze. Widzę krew na moim penisie. Poruszam nim mocno i szybko. Jęczysz z rozkoszy. To takie podniecające. Cały drże. Wiem że zaraz dojdę Ona też to czuję.
-Nie nie w środku.- mówi dysząc. Ja tylko się uśmiecham i dochodzę głośno. Ona robi to samo wykrzykując moje imię. Po wszystkim kładę ją delikatnie na ziemi i kładę się obok niej.
-Jesteś cudowna.-szepcze i całuję ją w czoło. A ona zasypia w moich silnych ramionach.
x
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz